Jak nosić i podnosić dziecko aby nie zrobić mu krzywdy czyli kilka słów o pielęgnacji rozwojowej

Gdy rodzi się pierwsze dziecko nie da się być na nie przygotowanym. To nie jest egzamin czy spotkanie biznesowe. Nie jesteście w stanie przewidzieć jak będzie.

Można uczyć się oddechu podczas porodu, można kupić wszystkie szumisie, nalepić pierogów na zapas i zamówić wózek za kilka tysiaków a i tak okazuje się, że poród i połóg to totalny roller coaster i nie wiesz kompletnie nic. Bo po prostu zmienia się wszystko.
Nie chce straszyć, ani udawać mądrej starej ciotki, ale wiem to z własnego doświadczenia. I pomimo tego, że byłam już na drugich studiach (nawet kończyłam ich pierwszy etap) gdy na świecie pojawił się Tadek to wiele rzeczy mogłam zrobić po prostu lepiej. Nie znaczy to absolutnie, że byłam/jestem złą mamą dla Tadzia. Byłam i jestem najlepszą bo zawsze dawałam z siebie 100%.
Niemniej jednak nie byłam tak bardzo świadoma jak przy drugim dziecku. Po pierwsze nie wiedziałam co się ze mną dzieje w trakcie samego porodu choć naczytałam się miliona mądrych książek (przedawkowałam chyba Irenę Chołuj a ona jednak jest trochę za pozytywna :P). Po drugie miałam milion problemów z karmieniem i to mnie bardzo stresowało. Po trzecie chciałam w dwa dni po porodzie ruszyć w świat i udowodnić wszystkim, że poród to jak kichnięcie. I po czwarte i najważniejsze popełniłam kilka błędów dotyczących noszenia i podnoszenia dziecka. Dowiedziałam się o tym z czasem (kiedy Tadek był jeszcze malutki) przede wszystkim od przyjaciółek, które doświadczone większą ilością dzieci pokazywały co i jak powinnam poprawić. Z czasem kończąc studia, szkoląc się i czytając pogłębiałam swoją wiedzę w tym temacie.
Nie jestem fizjoterapeutą tylko logopedą więc nie chcę wchodzić w szczegóły szczegółów bo nie czuję się kompetentna. Jednak wypunktuję tutaj kilka według mnie najważniejszych kwestii:

Podnoszenie

Kiedy podnosimy źle?

Nie podnosimy dziecka na płasko kładąc ręce tylko pod jego głowę i pupę.
Sposób stary jak świat. Wydaje się najlepszy i dla mnie taki był właśnie przy Tadziu. Intuicyjny! Co więcej nawet wiele pielęgniarek czy lekarzy tak podnosi dzieci. Fizjoterapeuci mówią stanowcze nie. Dlaczego? Połóżcie się na plecach. Tak, tak. My dorośli połóżmy się tak jak dziecko. A teraz wyobraźmy sobie, że ktoś was podnosi tak nagle, w przestrzeń bez praktycznie żadnej podpory. No właśnie. Każdy z nas (no prawie każdy, są wyjątki z mocnymi mięśniami brzucha) wstają najpierw przekręcając się na bok a potem powoli podnosząc tułów. Tak właśnie też powinniśmy podnosić dzieci. Dziecko podnoszone nagle, na płasko może zareagować odruchem moro i może się po prostu zestresować.

Jak należy podnosić?

Przekręcamy bobasa na bok i chwytamy dziecko pod biodra (pomiędzy nóżki) i dalej nasza ręka trzyma główkę w zależności czy trzeba ją jeszcze podtrzymywać czy nie.

Karmienie

Kiedy karmimy źle?

Nie trzymamy dziecka za nisko. Głowa musi być zdecydowanie wyżej niż reszta ciała. Dlaczego? Bo jeżeli głowa będzie „wisiała” niżej to dziecko może mieć kłopoty ze ssaniem. Język będzie opadał. Zresztą dobrze działa ta sama zasada co wyżej- spróbujcie sami tak się czegoś napić 😉

Jak należy karmić?

Pozycji do karmienia jest cała masa. Ważne jest to, żeby przy każdej z nich główka dziecka była nieco wyżej do reszty ciała. Istotne jest też tzw. wywinięcie warg noworodka, żeby obejmowało ustami całość sutka. Chroni to przed poranieniem brodawek. Niemniej jednak na temat samych technik karmienia będę jeszcze pisała oddzielnie.

Noszenie

Kiedy nosimy źle?

Nie prostujemy dziecka za bardzo i staramy się okiełznać wszystkie kończyny. Źle jest przede wszystkim wtedy, gdy pojawia się asymetria ułożenia ciała, np. rączka i nóżka wiszą bezwładnie po jednej stronie albo główka jest za nisko.

Jak należy nosić?

Jeżeli chcemy nosić malutkie dziecko twarzą do siebie to postarajmy się, żeby zarówno nóżki jak i rączki były przywiedzione do środka ciała. Nóżki powinny być lekko zgięte. Główka delikatnie podwyższona przez nasze ramię.

Na koniec zachęcam do wizyty u fizjoterapeuty, położnej laktacyjnej lub/ i neurologopedy aby ocenić czy dziecko jest prawidłowo noszone, karmione i pielęgnowane. Nie tylko wtedy gdy pojawiają się kłopoty z karmieniem lub np. dziwne napięcia ciała. Oczywiście nie wpadajmy w panikę, że „zepsujemy” sobie nowordka jak się nie skonsultujemy z wyżej wymienionymi specjalistami. Dzieci są bardzo wytrzymałe, ale lepiej być po prostu świadomym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *